sobota, 5 lipca 2014

01. Zadanie?

Nad Death City, słońce właśnie wstawało, zaglądając ciekawskimi promieniami do mieszkania, mieszczącego się w wyżej wspomnianym mieście. Mimo że była dopiero szósta nad ranem, w kuchni owego mieszkania już dało się słyszeć gwar rozmów. Hm, chociaż nie, stwierdzenie "gwar rozmów" było mocno nie na miejscu, ponieważ w kuchni siedziała jedynie dwójka ludzi, na dodatek nie można było tego nazwać rozmową, a raczej wymianą zdań.
-wcześniej się nie dało? - zapytał białowłosy chłopak, ziewając.
- Soul! - krzyknęła zielonooka dziewczyna mieszająca w garnku kakao - dzisiaj ważny dzień! - nastała kłopotliwa cisza. Chłopak spojrzał z zakłopotaniem na Makę, tak bowiem miała dziewczyna na imię.
- Soul...? - Zapytała z niedowieżaniem i nutką niepewności - czyżbyś zapomniał...? - białowłosy spojrzał na nią tym razem pytająco. Maka westchnęła
- dzisiaj test! Nie uczyłeś się?
- siedziałem do wieczora u Black Star'a.. Zapomniałem
- pewnie on też się nie uczył... Eh... Biedna Tsubaki, ma z nim same problemy. - rubinooki chłopak o imieniu Soul spojrzał zdziwionyna swoją przyjaciółkę. Oczekiwał gorszej reakcji, a tu proszę, tylko trochę ponażekała. Hm... No tak.. Test. Jego stara metoda z ściągawkami nie wypaliła. Nie mógł nic wymyślić. Piętnaście minut później szedł razem z Maką i skwaszoną miną, ulicami Death City w stronę Zawodówki Śmierci. Shibusen nie jest taką zwykłą placówką. Do tej szkoły dostaje się bardzo mało osób. Uczęszczają do niej bronie, czyli ludzie potrafiący zmienić się w broń, oraz mistrzowie, czyli ludzie którzy nimi walczą. Do tej właśnie szkoły chodzili białowłosy chłopak z rubinowymi oczami - Soul Evans Eater, potrafiący się zmieniać jako jeden z niewielu w demoniczną kosę, oraz jego partnerka - zielonooka Maka Albarn, o włosach koloru siana. Chwilę później byli już w klasie i zasiadali na swoich miejscach. Jeszcze dobrze nie usiedli, kiedy rozbrzmiał dzwonek, i do klasy wszedł Doktor Stain.
- witajcie kochani! Dzisiaj na lekcji jak wiecie mamy zaplanowany test! - Soul usłyszał jak siedzący za nim Black Star klnie cicho. Tak samo jak on, pewnie zapomniał o sprawdzianie.
- A i jeszcze jedno, Maka, Soul, macie stawić się w gabinecie śmierci, nie będziecie mieć nieobecności, ale test i tak potem napiszecie! - białowłosy odetchnął z ulgą.
-----------------------------
-Yo! Cze! Siem! - przywitał ich radośnie Shinigami-sama, dyrektor Zawodówki Śmierci.
 - o co chodzi? - zapytał Soul, tak jakby go to w mało obchodziło.
- mam dla was zaaadanie - powiedział Kosiaż, gestykulując rękami w wielkich rękawiczkach.
- Zadanie...? - zapytała zdumiona Maka. Od kąd pokonali Kishina minął miesiąc, a oni nie mieli żadnej misji. O co mogło mu chodzić?
- Niom - potaknął Shinigami - jak wam wiadomo, pożeranie ludzkich dusz jest surowo zakazane, jednak znalazły się oczywiście na tym świecie osoby, które ze strachu przed śmiercią, postanowiły ceną swojego człowieczeństwa złamać tą zasadę
- hai. Misją Shibusen oraz jego uczniów jest usuwanie takich osób, aby nie dopuścić do chaosu na świecie. - wyrecytowała Maka - ale nadal nie rozumiem czego od nas oczekujesz.
- hm... Problem polega na tym że znalazła się wiedźma, która postanowiła kontrolować ludzi opentanych jajem kishina. Oczywiście nie w celach zwalczania zła, wręcz przeciwnie. Waszą misją będzie zniszczenie owej wiedźmy, zanim uda jej się, za pomocą swoich podwładnych pogrążyć świat w chaosie. Najpierw we dwójkę macie pójść na zwiady, a potem możecie poprosić Kida, Black Stara, oraz jeśli Chcecie, Cronę, alby pomogli Wam w tej misji. Jeżeli wszystko jest już dla Was jasne, możecie odejść
- Nie podoba mi się to - powiedział Soul
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
pierwsza notka, krótka, nudna, ale jest, piszcie w komentach co myślicie, błaaaaagam, niech będzie chociaż jeden komeeent! xD przepraszam że nie dawkuję napięcia, ale jakoś mi to nigdy nie wychodziło :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz